Sklep działa, strona się otwiera, zamówienia z wejść bezpośrednich spływają — a mimo to sprzedaż z Ceneo i Google Shopping nagle spada. Bardzo często winny jest feed produktowy: plik XML, którego nikt na co dzień nie ogląda, a od którego zależy, czy Twoje produkty w ogóle są widoczne w porównywarkach.
Feed (plik produktowy, plik XML) to lista wszystkich produktów sklepu z nazwą, ceną, linkiem, zdjęciem i dostępnością. Sklep generuje go automatycznie — zwykle wtyczką lub modułem — a Ceneo, Google Merchant Center, Facebook czy inne porównywarki regularnie go pobierają i na tej podstawie wyświetlają Twoje oferty.
Wystarczy, że plik raz się zepsuje, a platforma przy kolejnym pobraniu dostaje pustą listę, stare ceny albo błąd. Efekt: oferty znikają z wyników lub są odrzucane.
Bo z perspektywy klienta i właściciela wszystko wygląda dobrze:
Między awarią a jej zauważeniem mijają często dni. Przez ten czas kampanie produktowe nie wyświetlają się albo — co gorsza — pokazują nieaktualne ceny i stany magazynowe.
Serwer zwraca błąd 500, połączenie trwa za długo albo hosting zaczął blokować automatyczne pobieranie pliku. Platforma nie dostaje nic — i po kilku nieudanych próbach przestaje pokazywać oferty.
Typowy scenariusz po aktualizacji wtyczki, motywu albo samego sklepu: generator feedu zaczyna tworzyć plik bez produktów albo przerywa pracę w połowie (np. przez limit pamięci lub czasu wykonania). Ucięty plik XML jest niepoprawny i bywa odrzucany w całości.
Włączony tryb konserwacji, nowa wtyczka bezpieczeństwa albo zabezpieczenie katalogu hasłem sprawiają, że pod adresem feedu pojawia się strona HTML. Dla Ceneo czy Google to nie jest feed — tylko błąd.
Wczoraj w pliku było 1 240 produktów, dziś 310. Przyczyną może być zmieniony filtr kategorii w ustawieniach wtyczki, błąd importu z hurtowni albo masowe wyzerowanie stanów. Plik jest poprawny technicznie, więc nikt nie dostaje komunikatu o błędzie.
Wiele wtyczek odświeża feed według harmonogramu (w WordPressie często przez WP-Cron). Gdy harmonogram stanie, plik dalej istnieje i wygląda dobrze — ale zawiera ceny i stany sprzed kilku dni. Klient klika w ofertę z ceną, której już nie ma, albo w produkt niedostępny od tygodnia.
Produkty bez ceny, zdjęcia, linku lub identyfikatora, ceny 0 zł czy zduplikowane ID to częsta przyczyna odrzucania pojedynczych ofert przez Google Merchant Center i Ceneo. Kilka takich produktów to drobiazg — kilkaset po zmianie szablonu karty produktu to już realna strata.
Najprostsza kontrola zajmuje kilka minut:
</offers> w Ceneo lub </rss> w Google).Problem w tym, że ręcznej kontroli nikt nie robi codziennie — a awaria feedu potrafi wydarzyć się w nocy po automatycznej aktualizacji.
Uptracker pobiera Twój feed co godzinę — tak samo jak robią to porównywarki — i porównuje wynik z historią z ostatnich 7 dni. Alert e-mailem, SMS-em lub na Slacku dostajesz, gdy:
Przykładowy alert wygląda tak:
Problem z feedem Ceneo: Mój sklep
Liczba produktów spadła z 1 240 do 310 (-75%).
W panelu widzisz status feedu, liczbę produktów, datę ostatniej zmiany treści, wykres z 30 dni i listę problemów z przykładowymi ID produktów — od razu wiadomo, co poprawić. Gdy feed wróci do normy, dostaniesz osobne powiadomienie.
Monitoring feedów obsługuje format Ceneo, Google Shopping (RSS i Atom) oraz dowolny inny plik XML z listą produktów. Jest dostępny od planu Basic, a w okresie próbnym możesz sprawdzić jeden feed za darmo.
Monitoring feedu najlepiej działa razem z monitoringiem dostępności sklepu, certyfikatu SSL i czasu odpowiedzi. Więcej o tym, co warto sprawdzać w sklepie, przeczytasz w artykule Monitoring strony dla sklepów internetowych.
Dodaj adres swojego feedu Ceneo lub Google i sprawdź go od razu. 14 dni za darmo, bez karty.
Zacznij za darmo →